W CV napisałam, że mam orzeczenie o niepełnosprawności. W CV nie ma miejsca na to żeby coś o tym powiedzieć. Mam orzeczoną niepełnosprawność w stopniu znacznym. Wiem, że znaczny stopień może przerażać, choć ja się lubię śmiać, że musiałam się wyjątkowo ładnie uśmiechnąć do pani na komisji. Z moją niepełnosprawnością wiążą się różne profity, ale też mam pewne ograniczenia. Opowiem o nich krótko.
Jakich dostosowań potrzebuje?
Ta jak nie istnieje rozmiar uniwersalny tak też nie istnieje miejsce dostosowane dla niepełnosprawnych. Są to tylko pewne ogólne założenia. Tak jak inaczej dane ubranie będzie wyglądać na wysokiej kobiecie i na niskiej. W przypadku niepełnosprawności jedna rzecz będzie jednemu typowi niepełnosprawności pomagać a drugiemu utrudniać, chociażby te wypustki przy przejściach dla pieszych. Niewidomym pomagają, a na przykład osobom poruszającym się na wózkach utrudniają.
Moja niepełnosprawność polega miedzy innymi na bardzo kiepskiej równowadze. Pełnosprawni ludzie mają równowagę na poziomie kręgli- trzeba trochę siły, żeby się wywrócili. Ja jestem jak domek z kart- czasami wywracam się od patrzenia😉 więc ze schodami bez poręczy się nie lubimy. Znaczy jak jest kilka to jeszcze jest ok, albo jak są przy ścianie na której mogłabym się podpierać. Mam również sporą wadę wymowy. Z Polakami się raczej dogaduje, bez większych problemów. Natomiast z obcokrajowcami mówiącymi po polsku już bywa różnie.
Kolejną cechą, które warto poruszyć w kontekście dostosowań są moja leworęczność. O leworęczności nie ma co się rozgadywać, bo tu temat jest banalny. Jednak częściej utrudnia mi życie bardziej niż moje porażenie.
Profity jakie idą za moją niepełnosprawnością?
Aby dowiedzieć się więcej o jakimś proficie, kliknij w jego nazwę.
